Pielgrzymka maturzystówStrona w budowie Coroczną tradycja stały się pielgrzymki klas maturalnych w całej Polsce w intencji pomyślnego zdania matury. Do tej pory maturzyści modlili się na Jasnej Górze, w tym roku, po raz z pierwszy z naszej szkoły przed maturalna pielgrzymka wyruszyła do Łagiewnik do Bazyliki Miłosierdzia Bożego. Stało się to możliwe dzięki naszemu wspaniałemu księdzu –Mariuszowi Dronszczykowi, któremu serdecznie dziękujemy.
Msza święta celebrowana przez naszego księdza, odbywa się w kaplicy bazyliki, w której wszyscy uczestniczyli w pełni skupienia i powagi. Odmówiliśmy także wspólnie koronkę do Bożego Miłosierdzia. Wcześniej jeszcze przywitała nas siostra ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia – opowiedziała o świętej Faustynie, która głos powołania odczuwała w swej duszy już od siódmego roku życia, ale wobec braku zgody rodziców na wstąpienie do klasztoru próbowała go w sobie zagłuszyć. Przynaglona jednak wizją cierpiącego Chrystusa wyjechała do Warszawy i tam 1 sierpnia 1925 roku wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W klasztorze, jako s. Maria Faustyna, przeżyła trzynaście lat pełniąc obowiązki kucharki, ogrodniczki i furtianki w wielu domach zgromadzenia, najdłużej w Krakowie, Wilnie i Płocku. Ojciec Święty Jan Paweł II dokonał aktu jej beatyfikacji, a 30 kwietnia 2000 roku jej kanonizacji. Jej relikwie spoczywają w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Bardzo dynamiczny rozwój kultu Miłosierdzia Bożego nastąpił po beatyfikacji Siostry Faustyny (18 kwietnia 1993) i jej kanonizacji (30 kwietnia 2000), a także dzięki pielgrzymkom Ojca Świętego Jana Pawła II do Łagiewnik (1997 i 2002). Spowodował on rozbudowę sanktuarium, m.in. wzniesienie nowego kościoła - bazyliki, którą 17 sierpnia 2002 roku konsekrował Piotr naszych czasów. W tym też miejscu Papież zawierzył cały świat Miłosierdziu Bożemu. Siostra, która wszystko to nam opowiedział uświadomiła nam także czym tak naprawdę jest Miłosierdzie Boże i co znaczy „Jezu, ufam Tobie”. Po czym wszyscy udaliśmy się do przy klasztornej kaplicy, aby pomodlić się przed obrazem Jezusa Miłosiernego, który jest wizerunkiem Pana Jezusa jaki widziała siostra Faustyna. Po odprawionej mszy ,o której już wspomniałem mieliśmy trochę wolnego czasu na osobistą modlitwę a także zwiedzanie tego świętego miejsca. Osobiście postanowiłem zwiedzić monumentalną Bazyliką– o tej porze (południe) jest tam prawie pusto, a może to tylko takie wrażenie spotęgowane olbrzymią przestrzenią świątyni. Jakże wyraziście na tym tle wygląda ołtarz – stylizowany glob ziemski, pochylone jakby wiatrem gałęzie, krucyfiks i górujący nad całością Obraz Miłosierdzia Bożego...Wielką uwagę zwraca także wieża bazyliki, z której widać całą panoramę Krakowa. W oddali można także zauważyć klasztor O. Kamedułów na pobliskich krakowskich Bielanach. Około godzinny 12:30 wyruszyliśmy do krakowa. W Krakowie mieliśmy 1,5 godziny czasu wolnego na zwiedzanie. O godz.15:15 wyruszyliśmy w drogę powrotną. W Chorzowie byliśmy po godz.17 zmęczeni, ale pełni wrażeń i ufności w powodzenie matury.

tekst: G. Rajski
|