Wspomnienie o mgr Adamie Doboszu
dyrektorze Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektycznych im. M. Batko w Chorzowie
|
"Pod stopami - żwiru nieznośny skrzyp
zjeżył wiatr cmentarny ostrokrzew...
On mógłby jeszcze żyć i żyć,
więc skąd ten pogrzeb?...
...w chwilach zwycięstw i klęsk
w chwilach zmagań i pragnień
będzie nas wielu, lecz
Jego - zabraknie."
|
 (1927 - 2001)
|
16 września 2001 roku przeżywszy 74 lata, zmarł mgr Adam Dobosz wieloletni dyrektor Zespołu Szkół
Mechaniczno-Elektrycznych im. M. Batko w Chorzowie, pedagog, wychowawca wielu pokoleń uczniów i nauczycieli.
A. Dobosz urodził się w 1927 r. w Kłobucku. Jego rodzice pracowali w szkole podstawowej w Iwanowicach Dużych,
ojciec Sebastian był kierownikiem tej szkoły. Dzieciństwo spędził w Iwanowicach, do gimnazjum uczęszczał w Krzepicach.
Egzamin dojrzałości zdał w Liceum Ogólnokształcącym im. Traugutta w Częstochowie. Studiował na Wydziale Humanistycznym
Uniwersytetu Jagiellońskiego pod kierunkiem wybitnych humanistów: Kazimierza Wyki, Stanisława Pigonia i
Zenona Klemensiewicza. W 1952 r. uzyskał tytuł magistra filologii polskiej.
Całe swoje zawodowe życie związał z oświatą.
W latach 1950 - 1969 przechodził kolejne szczeble pedagogicznego wtajemniczenia jako nauczyciel języka polskiego i historii, później pełnił obowiązki z-cy dyrektora, a w 1976 r. został dyrektorem największego w Chorzowie Zespołu Szkół Zawodowych. Obowiązki dyrektora szkoły wypełniał do roku 1992, do czasu przejścia na emeryturę.
W naszej szkole pracował 45 lat. Doskonale znał warunki pracy szkoły, jej specyficzną atmosferę a przede wszystkim ludzi z którymi przyszło mu pracować. W sposób bardzo indywidualny a jednocześnie niezwykle profesjonalny realizował swoje powołanie, które rozumiał jako odpowiedzialność za przyszłe pokolenia zarówno uczniów jak i nauczycieli. Przekazywał nie tylko wiedzę o języku ojczystym, ale przede wszystkim uczył dostrzegania piękna ojczystej mowy. Uczył szacunku do historii i tradycji, wskazywał na uniwersalność treści literatury i kultury polskiej. W jego codziennej pracy widoczna była głęboka wiedza zawodowa, zaangażowanie i żarliwość - widoczna była prawdziwa pasja. Zawsze martwił się o ludzi młodych. Obawą i troska przejmowało go zdziczenie obyczajów w naszym kraju, był bowiem nauczycielem i wychowawcą z powołania a humanistą z wyboru. Był prawdziwym przyjacielem swoich uczniów, których zawsze szanował, dla których miał zawsze otwarte serce i czas. Uczył ich patriotyzmu i tolerancji przekazując najpiękniejsze z prawd zapisanych na kartach literackich dzieł. Był humanistą i romantykiem, w jednej osobie tkwił Blaise Pascal i Konrad. Jako dyrektor szkoły potrafił tworzyć trwałe więzy pomiędzy gronem pedagogicznym a dyrekcją, łączyć wysokie wymagania z wyrozumiałością, potrafił znaleźć dobre słowo w trudnych chwilach, podnieść na duchu, zmobilizować do wysiłku zachęcić do działania.
Bogactwo dokonań Naszego Dyrektora, postawa wobec drugiego człowieka, pasja i żarliwość z jaką wykonywał trudny i odpowiedzialny zawód zostały uhonorowane nagrodami: Kuratora Oświaty, Ministra Edukacji Narodowej, Złotym Krzyżem Zasługi i najwyższym nauczycielskim wyróżnieniem Medalem Komisji Edukacji Narodowej. Mgr Adam Dobosz był człowiekiem niezwykle pogodnym i życzliwym, w naszej pamięci na trwałe zapisała się jego prawość i szlachetność. Przez 74 lata swojego życia mozolnie znaczył ślad swojej drogi na tej ziemi, ziemi w znakomitej większości śląskiej by nie rzec chorzowskiej. Jego śmierć wywołała ogromny smutek i pustkę. Zaskoczeni jej nagłością, ze ściśniętymi gardłami uczestniczyliśmy w ceremonii pogrzebowej, ale już wtedy wiedzieliśmy, że będzie trwał w naszych sercach i umysłach bo człowiek umiera dopiero wówczas, gdy umiera pamięć o nim. Umiera bowiem tylko ciało, człowiek pozostaje, jest, ale niewidoczny, jak słońce za horyzontem.
Grono przyjaciół - nauczyciele i pracownicy
Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych
im. M. Batko
w Chorzowie.
Artykuł opracowany na podstawie materiałów z poprzedniej wersji witryny
dnia 24-01-2005 dla ZST nr 2 w Chorzowie przez K.Ma.
Zamieszczony w serwisie dnia 10-02-2005 przez K.Ma.
|